Wiewiórka squirrel (1)

SQUIRREL


Zobacz również

Śmieszne Niedźwiedzie

Śmieszne Niedźwiedzie

Filmik pokazuje zabawne niedźwiedzie w zoo.


Sokół i Pono - W Aucie [Coke Live Music Festival 2008]

Sokół i Pono - W Aucie [Coke Live Music Festival 2008]

Sokół & Pono - "W Aucie" - na żywo podczas Coke Live Music Festival 2008 w Krakowie


Ani Mru Mru - Piesn sentymentalnego boksera

Ani Mru Mru - Piesn sentymentalnego boksera

www.psuja.net Zapraszam !!


Lednica 2008 - Tylko orły

Lednica 2008 - Tylko orły

Ogólnopolskie Spotkanie Młodzieży nad brzegami J. Lednickiego - 7 czerwca 2008


Polish Army

Polish Army

Materiały ze stron MONu i DWIPO


Tina walczy z Ozim

Tina walczy z Ozim

nielegalne walki z psami


STONA BMS - 'GHETTO' Feat. Z-CE SQAD

STONA BMS - 'GHETTO'  Feat. Z-CE SQAD

http://profile.myspace.com/stonabms
http://stona_bms.hip-hop.pl/
http://www.stona-bms.net/
Contact:
stonabms@hotmail.com

STONA BMS - 'GHETTO' Feat.Z-CE SKŁAD,
Ząbkowice Sląskie/Frankenstein Stona/Kyniu/Mario/
Specjalne podziękowania dla Sebastiana Różańskiego za dobry montaż video! Pozdro od ekipy!
1. (Stona)
Jadę, jadę, jadę razem z podkladem, z cywilizacji odpadem, razem z moim składem,
na eskapade jadę wierszów paradę, dam sobie radę, wyłoże me słowa na ladę.
By każdy wiedział, czym jest kultura hip-hopowa, o życiu to jest mowa, to co widzisz prawdzie słowa,
czasem słodkich jak miod, czasem zimnych jak lód, egzystencji trud ukazuje życia chłod.
Dla bezdomnych tu nie zdarzy sie cud, dla bezrobotnych skazanie, wyrok, nędza, głód.
Na rowerze jak na koniu wjeżdżam do Troji, mój rym jak bomba was wszystkich rozpierd...
Nawijam o życiu, prawdzie, która boli, bo mam przygotowane 100-na-boji na kowboji,
bo nawet za dnia od gamonii sie tu roji, męczą sie oni, zombie metropolii.
A ja czymam w dłoni pizze peperonii, kumpel na komóre do mnie dzwoni,
a jadę do nich, to ziomale moji, w pogoni jadę widzę i z tego nie szydzę.
Bezrobotny Jurand grzebie w kontenerze, jego to co spije, zbierze i przebierze,
widzę to, kiedy jeżdże na rowerze, na Pierzeji też pełno żuli sie tu zbierze.
2. (Kyniu)
Idę, idę, idę chodnikami chodzę, na ulicę wychodzę, pełno żuli na mej drodze,
ja im nie pomogę, lumpy lubią wchodzić w drogę''Ej masz 30 groszy'' widzisz jak mnie prosi!
Chodzę i mysle, slysze czyste brzmienie, hip-hop to podziemie, głos ulicy ja go cenię.
To mikrofonowa burza, która buja w rytm ulicy, to jest w mojej duszy i tylko to się liczy.
Moje życie to ghetto, Bóg, rodzina, osiedle na ktorym mieszkam i gdzie chwiluję,
w otoczeniu szarych bloków czas spędzam i rymuje, w klimie dobrze się czuje, mój swiat się nie rujnuje.
Schowany za murem, wiodę życie ponure, lecz tak chyba już bywa, każdy punkty zdobywa
i odkrywa to co w życiu najceniejsze, najważniejsze jest przecież do życia podejscie.
Na zawsze w mym sercu hip-hop i ulica, Bohaterów w Zabkovicach to moja dzielnica,
tu zasialem swe korzenie dobrze życie poznalem, moje miejsce szare bloki, tu sie własnie wychowalem.
Wychodzę na rynek, wciąż te same twarze, chodzę i sie plątam, wiesz po prostu łażę,
może kogos spotkam, może zagram w totka, o... idzie moja ciotka klotka.
Od noworodka moje miasto znam, biegam tu i tam, swoje sprawy załatwiam,
pozdrawiam Klan, tam przyjaciół mam, to nie Manhatan tylko Frankenstein!
3. (Mario)
Latam, latam, latam po przestrzeni tego świata, ze spadachronem spadam, z tej gry nie odpadam,
lecę spadachronem razem z mikrofonem, mieszam sie z ozonem, ciagle wiszę nie utonę.
To hip-hopowa jazda, która buja wciąż do przodu, opowiesść o tym co się dzieje na krancach zachodu,
ulica Sienkiewicza nasza puszcza dziewicza, zielone barwy parku na Śląskich-Ząbkovicach.
My jedziemy grupowo, ja lecę razem z wami, chlopaki rymami wywalają 150 / h, wszystkich doganiają,
Ząbkovicki skład teraz 1000 vat napier... z glośnika, w rytmie rap, w rytmie hip-hop non stop,
jazda trwa, 24/h, każdy wywija, rękami, słowami, swoimi argumentami.
Więc posłuchaj i zrozum, o czym tu opowiadamy, w swym mieśćie żyjemy i tu sie wciąż chowamy,
więc wychodzę na ulice, by przywitać okolicę, na mej drodze pełno syfu widzę, ale się nie wstydzę
i zmierzam do przodu, wznoszę się wysoko, do góry lecę, bo Stona czeka w parku na ławce o 15:00.
Ekipa cala bedzie rapowała i jazda cala bedzie nadal trwała.
4. (Stona)
W parku wrony kraczą wszystkie na mnie patrzą, siedzę na ławce, już 15:05.
Wrona nasrała, shit... na czapeczkę z daszeczkiem, o idzie Mario, może ma chusteczkę?
Rymy nowe płodzę jak po ziemi chodzę, jeżdżę na rowerze nie na chulajnodze.
Jeżdżę na rowerze, mijam zamek, krzywą wieżę, w hip-hop wciąż wierzę, kiedy jeżdżę rano.
No, a no, mam osprzęt shimano, ze wzmacnianą ramą, kolega z taką samą,
dwa pedała, licznik nie dynamo, przerzutki z tylu i z przodu, bo nie mam jeszcze samochodu.
Z miną rozesmianą, nalożonymi sluchawkami, pomiedzy samochodami, uciekam przed pałami,
kręcę pedałami, uciekam chodnikami, przemieszczam sie na dzielnicę, bo chcę byc z wami.
Czy wiecie, że czy wiecie, że mnie hip-hop bierze, czasem zwiedzę krzywą wiecznie, wiecznie wieże.
Ponad 2 m krzywej jej odmierzę, a z góry widzę 100 ulic po ktorych jeżdżę!
O yo, yo, yo jak tam jest wysoko, horyzont moje oko, widać z tamtąd ratusz spoko.
Z roku na rok ona przechyla się na bok, dla turystow pełen szok, na niej ludzi tłok.
No cóż, ratusz to wypasiony tłuszcz, a Pierzeja, nie robi na mnie takiego wrażenia.
Na rynku fontanna i gołebie, a nasz hip-hop oddychac będzie, słychac będzie wszędzie.
Może uda sie wyjść po za mury ghetta, bo liczy się ten, ten kto przetrwa.
Nie zniszczy mnie feta, wciagana w piwnicach, nie skończę jak ten pej, penetrujący po smietnikach...


Frytka kapie sie w basenie

Frytka kapie sie w basenie

Frytka kapie sie w basenie


Śpiący kotek

Śpiący kotek

Na filmiku zobaczycie moje kotka Puszka trochę śpiący,ale zawsze czujny


Rap Dr. Drakena

Rap Dr. Drakena

Doktor Draken rapuje po polsku ;)
==================================
Tekst:
Strzygo, zapodaj beat!
Ej, Strzygo! Nabijaj, no! Strzygo!
Dobrze, sam sobie nabiję.
Pum cy, pum pu-pum cy, pum cy, pum:
Joł, joł, joł
Byłem Drew to fakt,
lecz mi kolor zbladł
Utonąłem w błękicie, zmieniłem swe życie
Lecz z ogonka jestem rad, hm,
Blizna mi psuje twarz
Ale bryką dosięgam gwiazd
Dziś tytuł mam doktora
A Drew byłem wczoraj
Wracam do gry, już pora
Strzyga mi posługuje
Choć z buta mnie traktuje
Ma świecące ręce dwie
Ale gdy zezłości mnie
Tańczę solo całe dnie
Gdy wpadnę w trans, to by-wa-ŹLE!
Miałem dla mediów hit
Kobietę sztuczną stworzyć w mig
Lecz sprawę sknociłem
Do kicia trafiłem
I kiepskie pomysły do kosza wrzuciłem
Dzięki pewnej supermiss
Czyściuteńki jestem dziś
Chociaż ciągle mam niebieską łepetynę
Świetny szampon wam opylę!

Piana i połysk lux
Rozmiękczy każdy mózg
Chociaż mam silne ręce
To znacznie częściej
Niebywały miewam luz
Piana i posłuch, hej
Lej na głowę bo jest OK
By włosy dobrze rosły
Piana, połysk, posłuch
Słuchaj Drakkena by mózgu mieć
O sto procent mniej

Trafiony i zatopiony



mieszkania warszawa wynajem playstation 3 slim bonus 100 PLN sony playstation 2 xbox 360 premium
Notice: Undefined variable: host in /var/www/vhosts/zwierzeta.kubki-z-nadrukiem.net/httpdocs/seonet_da5ae13f954baf4a44778b3d9a0b8929.php on line 1
shoutcast pomoc finansowa pozycjonowanie stron opisy gg monitor pozycji pasze dla bydła muzyka e-faktury zielona herbata pożyczka konsolidacyjna
Windykacja - Biżuteria - tanie opony - eventy - kody